vil: ([bollywood] rang de basanti)
[personal profile] vil

A

AUTORYZACJA – oficjalne pozwolenie Istoty (patrz: Istota) na nawiązanie kontaktu fizycznego poprzez dotknięcie;

B

BARAK OBAMA – zespół punk-rockowy, gwiazda następnego Open’era. W swoim repertuarze mają covery przerw między utworami The Clash oraz teledysk (patrz: Teledysk do piosenki zespołu Golgfrapp (patrz: Goldfrapp). Dyskografia obejmuje czwarty pierwszy album Wymię Ojca - tytuł jest hołdem dla Taty (patrz: Tata) - a jego okładka wygląda tak:



BUSHKATEOWIE – plemię stworzeń spokrewnionych z włosami Kate Bush. Do plemienia zalicza się między innymi Alison Goldfrapp (patrz: ilustracja do hasła Goldfrapp) oraz użytkownik [livejournal.com profile] dark_vanessa;

C

CHEMICAL BROTHERS, THE – jeden z wykonawców tegorocznego festiwalu, grający ze Sceny Gównej (patrz: Scena Gówna). Występ zespołu charakteryzował się efektownymi światłami (patrz: shiny shiny) oraz Strasznym Clownem:


COCO(N) ROSIE – inny wykonawca tegorocznego festiwalu Open’er, tym razem występujący w Trencie (patrz: Tył Trenta) oraz inwigilowany przez użytkownika [livejournal.com profile] betinka (proszę zwrócić uwagę na kokono-podobne formacje na załączonej ilustracji). Także: pokrowiec na śpiwór;


D

DENTYSTA AMY WINEHOUSE – stomatolog dyżurny wokalistów typu Amy Winehouse czy Sex Pistolsa (patrz: Sex Pistolsa). Znakiem rozpoznawczym jest usunięcie jednego z przednich zębów ofiary pacjenta;

DEPECHE MODE – zespół, który jest wszędzie, a zwłaszcza w autobusie festiwalowym w postaci dzwonka oraz w Trencie Beatowym w postaci remixu tanecznego (ekstaza!);

DEVOTCHKA – jeden z wykonawców ze Sceny Worldowej rozpoznawalny po nietypowym instrumentarium (patrz: Wino, Pudełko Z Kotami) i Wokalistą Nie-Ziemniakiem (patrz: Ziemniak), ponieważ żadna z nas by go nie wykopała:


DZIURA – coś, po czym najłatwiej trafić do użytkownika [livejournal.com profile] lunaatique, czyli do Baraków Obamy, czyli do Kwatery Głównej;

DŹWIGNIA, DŹWIG – coś, czym potrząsają Stoczniowcy (patrz: Stoczniowcy), kiedy nikt nie patrzy;

E

ERYK BADU - kolejny wykonawca ze Sceny Gównej. Dzień po występie, pod zdjęciem wokalistki, lokalna prasa napisała, że gwiazdor amerykański był najbardziej entuzjastycznie przyjętym wykonawcą wieczoru, czy jakoś tak; (patrz także: Obojczyk Byłego Chłopaka Eryki Badu)


F

FAIR TRADE - międzynarodowa organizacja opiekująca się wszelkiej maści producentami żywności i walcząca z uciskiem i niesprawiedliwością. Zapewnia produkty spożywcze wysokiej jakości i ceny oraz daje napoje w sopockiej kawiarni Józef K.
Szczegóły, w tym pełny statut organizacji, zna użytkownik [livejournal.com profile] choyna, ją pytajcie. Fair Trade jest Dobry. Pamiętajcie, Ziemianie, kupujcie produkty Fair Trade!

FILUTERNY STARUSZEK - Dalajlama z okładki czasopisma dla wegetarianów. Uśmiecha się tak filuternie, jakby nie miał nic przeciwko temu, by siedzieć na nim podczas czekania na pociąg SKM.

FRYTKI - los, jaki spotka wszystkie palące Ziemniaki (patrz: Ziemniaki);

G

GOBELIN - tajemnicza tkanina (?) znajdująca się w tle, za Davidem B. Przedmiot nieustającego sporu pomiędzy Istotami. Nie wiadomo do dzisiaj, czy postacie na Gobelinie to Normanowie czy Chińczycy.

GOLDFRAPP - wykonawca ze Sceny Gównej, wywodzący się z Bushkateów oraz podkładający muzykę do naszego teledysku (patrz: Teledysk);


GORE - czynność, jaką wykonuje płonący ryj - "Ryj mi gore!" (patrz: Ryj). Także: Martin Lee, z Depeche Mode (patrz: Depeche Mode);

GREG DULLI - najczęściej i najchętniej słuchany wykonawca Open’era 2008. Występował w Barakach Obamy i był drugim, po Kocie (patrz: Kot), najpopularniejszym tematem konwersacji;

H

HEINEKER - oficjalny sponsor festiwalu. W wyniku zakłóceń przesyłania danych do hologramu, błędnie odczytywany jako „Heineken”. Ale my znamy prawdę!


HEJ - coś, czym należy kończyć zdanie. Nowa kropka.

HENIO SYTNER - wyjątkowo wysportowany dziennikarz radiowej Trójki, który nie podołałby wielu przeszkodom, jakie nam dane było pokonywać. Na czele z przeskakiwaniem przez plecaki, śpiwory i ciała w zatłoczonych pociągach.

I

ISTOTY - także PIĘKNE ISTOTY. Prawdziwa natura użytkowniczek: [livejournal.com profile] betinka, [livejournal.com profile] choyna, [livejournal.com profile] dark_vanessa i [livejournal.com profile] lunaatique, które dotychczas sprytnie maskowały się stosownymi hologramami. Nieszczęśliwie zdemaskowane już pierwszego wieczoru pobytu w mieście Gdańsk, kiedy szły na rekonesans wśród lokalnych trunków. Wyjątkowo spostrzegawczy Ziemniak pozostający pod wpływem w/w trunków wskazał na nie, wołając do towarzysza: „Patrz, Piękne Istoty!”;


INTERPOLE - wyszli na Scenę Główna i zagrali fragmenty własnych płyt, zupełnie nic nie zmieniając, przez co bardzo rozczarowali Istoty;


J

JAY-ZI-ZI - domniemany wykonawca ze Sceny Gównej, którego istnienie wnioskujemy na podstawie wypowiedzi Ziemniaczki oglądającej koncert Sex Pistolsa (patrz: Sex Pistolsa): „A oni poszli na ten Jay-Zi-Zi…”

K

KAPUCYNI - dla uzytkownika [livejournal.com profile] lunaatique: sąsiedzi z drugiej strony ulicy. Dla pozostałych: organizatorzy Wakacji Dla Chłopców (jak głosiła reklama na murze klasztoru);

KOSZERNA, MACA - produkt spożywczy wykonany z mąki i wody, natomiast nie ze świni. Obrzezany. Uwaga: Koszerna Słomka (np. do drinków) nie posiada harmonijki, za którą można pociągnąć.

KOT - najbardziej popularny temat konwersacji, ostentacyjnie ignorowany przez użytkownika [livejournal.com profile] dark_vanessa, która woli i posiada psa;

KURWA - latający element ziemskiej fauny (na zdjęciu: po prawej), stworzony przez użytkownika [livejournal.com profile] magdalith (napracowała się, biedaczka, zrobić tyle ptaków...);



L

LANS - czynność polegająca na noszeniu kaloszy w groszki/motylki/czekoladki/czaszki w suchą i słoneczną pogodę, najlepiej w połączeniu z letnią sukienka i okularami słonecznymi;

LAO CHE - polski wykonawca ze Sceny Gównej, na którego występie Istoty bawiły się chyba najlepiej. Oprócz tradycyjnych muzyków, Lao Che posiada w swym składzie Pana Od Guziczków (który pokazywał, jak używać kołek) oraz Pana Z Gwizdkiem (którego byśmy nie wykopały). Zespół Lao Che utopi waszą utopię, hej.


M

MASSIVY - grali na Scenie Gównej i byli fajni bardzo;


MOTHER SHIP - statek Istot ukryty za jednym z obiektów festiwalowych, prawdopodobnie w okolicach Trenta Beat Stage (patrz: mapka przy haśle Tył Trenta);

N

NAJLEPSZE JEDZENIE - pierogi, bezkonkurencyjne! Za rok jemy tylko to!

NGO - ruchome Trenty Organizacji Pozarządowych, w których można było podpisać się pod Petycją, kupić Krowę i znaleźć zdjęcia własnego psa w rozbieranym kalendarzu (!);

O

OBOJCZYK BYŁEGO CHŁOPAKA ERYKI BADU - instrument muzyczny używany do walenia w bębenek (patrz: Eryk Badu);

OD TYŁU TRENTA - da się wejść też, ale trzeba wiedzieć jak. Również: orientacyjne miejsce spotkań Istot (patrz także: Tył Trenta);

P

PIĘKNO - cecha charakterystyczna Istot (patrz: Istoty). Jakiekolwiek by Istoty nie były, są też piękne.

PIWO, ZESPÓŁ PIWO – ulubiony wykonawca Istot na terenie festiwalu. Przez niego ominęło nas kilka koncertów, które – być może – warto było zobaczyć, ale dzięki niemu inne koncerty były bardziej znośne. Zespół Piwo gra dopóki wszyscy nie padną, do końca festiwalu, a nawet dłużej.


PRZEDSZKOLE WIECZOROWE I ZAOCZNE - placówki edukacyjne potrzebne tym, którzy widząc szyld miejscowości Pszczółki (przed Gdańskiem) zaczynają recytować: Wybiera się pszczółka za morze, ale wybrać się nie może…

PUDEŁKO Z KOTAMI - instrument muzyczny używany przez wokalistę Devotchki (patrz: Devotchka). Pudełko Z Kotami składa się ze skrzynki z antenką i w wyniku machania ręką w jego okolicy wydaje z siebie odgłosy przypominające jękliwe miauknięcia. Przez profesjonalistów z Wiki Pudełko z Kotami nazywane jest „tereminem”;

R

RYJE - mają wszyscy. Koszulki też (patrz: ilustracja do hasła Siusiu & The Banshees);

RZEŚKO - określenie używane przez kulturalne i wykształcone osoby w razie niskiej temperatury otoczenia;

S

SCENA GÓWNA - największy obiekt festiwalowy, na którym prezentują się najważniejsi artyści. W kolejnej edycji Open’era na Scenie Gównej zagrają: Morrissey, Dave Matthews Band, Portishead, Greg Dulli w jakiejkolwiek postaci oraz kapela punkowa Barak Obama (patrz: Barak Obama);

SEX PISTOLSA - wykonawca z Trenta, który nie lubi polityków, nosi zapinaną na agrafki koszulę nocną w kratę, ale dał radę pomimo podeszłego wieku i braków w uzębieniu (patrz: Dentysta Amy Winehouse);


SHINY SHINY - dwa pierwsze słowa coveru The Velvet Underground wykonywanego przez zespół Devotchka (patrz: Devotchka), rozpoznane jedynie przez dwie Istoty. Także: coś ładnego.

SIANIE ZIEMNIAKÓW - czynność, której oddawał się Boryna. Jej skutkiem była duża frekwencja Ziemniaków na festiwalu (patrz: Ziemniaki);

SIANO - jest lepsze niż ubiegłoroczne błoto, zwłaszcza do tarzania się w (patrz: Teledysk), chociaż alergicy mogą mieć inne zdanie;

SIUSIU & THE BANSHEES - wykonawca odwiedzany po uprzednim spotkaniu z Zespołem Piwo (patrz: Piwo), przebywający w małych niebiesko-białych budkach z tworzywa z napisem „TOI TOI” (patrz: Zachód Słońca Nad Toitoiami);


SOCZEK - zespół wyskokowy popularny w pociągach SKM;


STOCZNIOWCY - ludzie, którzy nigdy nie mają urlopów ani wakacji ponieważ stale muszą zmieniać położenie Dźwigni i Dźwigów (patrz: Dźwignia);

T

TATA - duchowy ojciec użytkowników [livejournal.com profile] betinka i [livejournal.com profile] dark_vanessa oraz chrzestny [livejournal.com profile] lunaatique. Znany niegdyś jako Joe Strummer, obecnie odpowiedzialny za pogodę dla córek, czyli brak deszczu podczas koncertów. Modlitwa do Taty polega na wpisaniu jego nazwiska w wyszukiwarkę Google Images). Warto wiedzieć, że po Tacie użytkownik [livejournal.com profile] betinka odziedziczyła skłonność do punkowej demolki, a użytkownik [livejournal.com profile] dark_vanessa troskę o to, czy uczestnicy imprezy dobrze się bawią i mają dosyć LSD;

To nie my zrobiłyśmy to zdjęcie!


TELEDYSK - ilustracja video do piosenki zespołu Goldfrapp (patrz: Goldfrapp) wykonana przez zespół Barak Obama (patrz: Barak Obama) podczas ostatniego dnia festiwalu. Polega on (Teledysk) na skandynawskim tańcu w ciemnościach, lubieżnym tarzaniu się w sianie oraz udawaniu lynchowskich zwłok:





TOFU - coś, co smakuje jak Nic.

TYŁ TRENTA - tylna część obiektu festiwalowego oznaczonego na mapie jako „Tent Trent Stage”. Trent jest miejscem uciech i radości. Idę do Trenta. Będę w Trencie. Spotkajmy się z tyłu Trenta.
Pozdrawiamy Trenta Reznora!


U

ULLMAN, LIV - duchowa matka użytkownika [livejournal.com profile] betinka. Uwaga: nie mylić z Liv Tyler!

W

W GÓRĘ SPODNIE, WZNOSIMY JE DO PANA - okrzyk Istot, które zapomniały zabrać pasek;

WINO - inny popularny w Barakach Obamy wykonawca. Także: instrument muzyczny wielokrotnie używany (w formie butelki) przez Wokalistę Devotchki (patrz: Devotchka);

WYPUSTKI - części ciała, które wystają bardziej niż inne. Także: projekt poboczny zespołu Barak Obama (patrz: Barak Obama), ale w odległej przyszłości dopiero.

Z

ZACHÓD SŁOŃCA NAD TOITOIAMI - zjawisko atmosferyczne, które wygląda tak:


ZDANIA SZYK PRZESTAWNY - przypadłość festiwalu dnia ostatniego;

ZIEMNIAKI - mieszkańcy planety Ziemia. Pole Ziemniaków wygląda na przykład tak:


ZŁORZECZENIE - groźby skierowane do Taty (patrz: Tata), który ośmielał się padać każdego dnia przed południem!

Ż

ŻYRAFA (ZŁA) - teoretyczny element fauny ziemskiej charakteryzujący się rączym galopem; podróżowała w zastępstwie Henia Sytnera (patrz: Henio Sytner) z użytkownikiem [livejournal.com profile] choyna z Gdańska do Wrocławia i sprawiała, że złym ludziom przytrafiały się złe rzeczy.

Date: 2008-07-10 01:27 pm (UTC)
From: [identity profile] choyna.livejournal.com
annex do slownika:
DZWIGNIA, DZWIG - sluzy rowniez do przerzucania lecha walesy przez plot.

FAIRTRADE - do poczytania i zamawiania tu http://www.sprawiedliwy-handel.pl/ (przepraszam, musialam ;))

HENIO SYTNER - rowniez ktos, kto sie nie umywa do konduktorow w pociagu relacji gdynia-wroclaw, by dostarczyc bilet ci ostatni wejda do puszki z sardynkami.

TOFU - rowniez: metafizyczne doswiadczenie pustki.

ZYRAFA (ZLA) - geneza: http://youtube.com/watch?v=WYcnEonB04E eddie izzard jest bogiem i jest go duzo na tubie.

Date: 2008-07-10 01:29 pm (UTC)
From: [identity profile] lunaatique.livejournal.com
popłakałam się już na "D" :D

to jest WSZYSTKO, DZIĘ-KU-JE-MY. chcę jeszcze raz!!!



Date: 2008-07-10 01:34 pm (UTC)
From: [identity profile] choyna.livejournal.com
mieczak! ja dopiero na f ;)

Date: 2008-07-10 01:38 pm (UTC)
ext_13247: ([buffy] dawnie)
From: [identity profile] novin-ha.livejournal.com
Okej.

To jest GE-NI-JALNE.

:D

Cieszę się, że się tak dobrze bawiłyście!

Date: 2008-07-10 01:46 pm (UTC)
From: [identity profile] idrilka.livejournal.com
TOFU - coś, co smakuje jak Nic.
KIC: Coś, co smakuje jak Nilc. Przez chwilę zastanawiałam się, kiedy i w jakich okolicznościach próbowałaś rzeczonej Nilc. xD

Date: 2008-07-10 02:10 pm (UTC)
From: [identity profile] dark-vanessa.livejournal.com
Jakby to Doktor ujął: No, don't... don't do that.

;)

Date: 2008-07-10 02:24 pm (UTC)
From: [identity profile] lunatics-word.livejournal.com
Też tak przeczytałam.

...

I idę się zastanowić nad sobą.

Date: 2008-07-10 03:48 pm (UTC)
From: [identity profile] nashirah.livejournal.com
Też tak przeczytałam...


A całość mnie bardzo rozbawiła, jednak poczułam się kompletnie rozwalona dopiero przy zachodzie słońca. :D

Date: 2008-07-10 04:07 pm (UTC)
From: [identity profile] magdalith.livejournal.com
KIC: Coś, co smakuje jak Nilc.

*5*
Tylko że ja od jakiegoś roku każde Nic czytam jako Nilc, więc się już nie przejmuję. Chociaż może w tym konkretnym przypadku powinnam.

Date: 2008-07-14 01:51 am (UTC)
From: [identity profile] pellamerethiel.livejournal.com
Też przeczytałam Nilc... XD

Date: 2008-07-10 01:48 pm (UTC)
From: [identity profile] sheillla.livejournal.com
zachód słońca nad toitoiami...
piękne!
XDDDDDD

Date: 2008-07-10 01:57 pm (UTC)
From: [identity profile] dark-vanessa.livejournal.com
Niewiasto, czy Ty będziesz we Wro?

Date: 2008-07-10 04:48 pm (UTC)
From: [identity profile] sheillla.livejournal.com
Bedę. ;)
Caały festiwal :D

Date: 2008-07-10 02:06 pm (UTC)
From: [identity profile] akzseinga.livejournal.com
W kolejnej edycji Open’era na Scenie Gównej zagrają: Morrissey, Dave Matthews Band, Portishead, Greg Dulli w jakiejkolwiek postaci oraz kapela punkowa Barak Obama (patrz: Barak Obama);

Jeszcze Arcade Fire i Killersi, nie słyszałyście?

Szkoda, że nie udało nam się spotkać :(

Date: 2008-07-10 02:09 pm (UTC)
From: [identity profile] dark-vanessa.livejournal.com
Ooo, tak! Arcade Fire tak!

Ale Killersi najwyżej w Trencie.

Szkoda :(

Date: 2008-07-10 08:07 pm (UTC)
ext_13247: ([buffy] counting)
From: [identity profile] novin-ha.livejournal.com
Jak będzie Arcade Fire, to ja też tam chyba będę.

Date: 2008-07-10 08:15 pm (UTC)
From: [identity profile] dark-vanessa.livejournal.com
Na Scenie Gównej będziesz? Występować? ;D

Date: 2008-07-10 08:18 pm (UTC)
ext_13247: ([the office] dwight arise)
From: [identity profile] novin-ha.livejournal.com
Tego byśmy chyba nie chcieli.

Date: 2008-07-10 02:24 pm (UTC)
From: [identity profile] lunatics-word.livejournal.com
Super, że tak dobrze się bawiłyście :D

Date: 2008-07-10 04:07 pm (UTC)
From: [identity profile] ffukacz.livejournal.com
Zazzdroszczę. Zzzzz. Zdjęcia, no i festiwal rewelacja. O słowniku nie wspominając.

Swoją drogą, to chore. Mieszkać w Gdyni i nigdy w życiu nie być na Open'erze...

Date: 2008-07-10 08:17 pm (UTC)
From: [identity profile] dark-vanessa.livejournal.com
Spoko. Ja mieszkam w Warszawie i nigdy nie byłam na Warszawskiej Jesieni ;)

Date: 2008-07-10 04:13 pm (UTC)
From: [identity profile] magdalith.livejournal.com
Nawet ja się zaśmiałam! A przecież jestem znanym ponurakiem.

Jednakowoż muszę złożyć zażalenia, albowiem:
a) pomysł słownika jako słownika jest NASZ!(użytkownika sheilla i użytkownika ja) - nasz-nasz-nasz!!! *tupie nogami*
b) po raz kolejny Kurwa jako Gołąb (lub na odwrót) zostaje użyte bez najmniejszej wzmianki o moim (użytkownika magdalith) autorstwie.
To jest żerowanie na dobrach intelektualnych.
Zemszczę się. Aczkolwiek można sobie wybrać rodzaj zemsty.

Fajnie, że fajnie się bawiłyście :)

Date: 2008-07-10 04:33 pm (UTC)
From: [identity profile] magdalith.livejournal.com
A w ogóle: o co chodzi z tym Heinekerem/Heinekenem: ja przez moment zgłupiałam i aż w googlach szukałam, jak to brzmi naprawdę...

Date: 2008-07-10 08:14 pm (UTC)
From: [identity profile] dark-vanessa.livejournal.com
Po pierwsze: nikt nie przywłaszcza sobie praw do terminu "kurwa" ani do samej idei słownika (a to nie Kopaliński wymyślił?;).
Po drugie: możesz być dumna, że coś stworzonego przez Ciebie poszło w świat i funkcjonuje. Ja tam jestem dumna ze swojego "KIC".
Po trzecie Heineker był widoczny tylko dla nas, wszyscy inni widzieli Heinekena.

A Ty w ogóle lubisz takie wielkie festiwalowe spędy? Nawet nie wiem...

Date: 2008-07-10 08:19 pm (UTC)
From: [identity profile] magdalith.livejournal.com
Nie jestem dumna. Jestem wykorzystywana! Jak Ty coś wymyśliłaś, to zawsze zaznaczałyśmy to w słowniku! :P
Kopaliński? Pfff. On nam może buty czyścić. Tobie też - zwłaszcza, że uporządkowałaś hasła alfabetycznie, nas na to nigdy nie było stać...

Halo, nie mów, że to Ty wymyśliłaś Klub Inaczej Czytających... Przecież to było na czacie, już po Twojej Erze 0_0

To czemu ja też widzę HeinekeR na tym kubku?

Nie lubię. Umarłabym już w pociągu.

Date: 2008-07-10 08:27 pm (UTC)
From: [identity profile] dark-vanessa.livejournal.com
Mam napisać: "Kurwy stworzyła uzytkownik [livejournal.com profile] magdalith"? Bo mogę. ;)

Wiem, że to było na czacie i to jeszcze w czasach, kiedy okazjonalnie (bardzo okazjonalnie) tam wpadałam. Pamiętam jak dziś nawet w którym miejscu stał wtedy mój komputer.

To czemu ja też widzę HeinekeR na tym kubku?
Może też jesteś Istotą!

Date: 2008-07-10 08:27 pm (UTC)
From: [identity profile] dark-vanessa.livejournal.com
Bo chyba wyszło ci w meme, że jesteś z Marsa? ;)

Date: 2008-07-10 08:34 pm (UTC)
From: [identity profile] magdalith.livejournal.com
Napisz!!!
Ja nawet pamiętam, w którym miejscu Plant to stworzyłam.

Ale co, naprawdę wymyśliłaś KICa??? Nie mogęęęę...
Trzeba będzie kiedyś zrobić słownik "Co Kto Stworzył" (ja np. wcale NIE wymyśliłam WJO, choć wszyscy tak sądzą...)a potem pobierać tantiemy.

Nie mam pojęcia czym jestem. Ty to powinnaś wiedzieć :P

Date: 2008-07-10 04:59 pm (UTC)
From: [identity profile] le-mru.livejournal.com
UMIERAM Z ZAZDROŚCI :(

Muszę być na kolejnym Open'erze, bo UMRĘ.

Date: 2008-07-10 08:16 pm (UTC)
From: [identity profile] dark-vanessa.livejournal.com
To nie rób tak więcej i bądź! Z Tobą by było jeszcze Bardziej!

Date: 2008-07-10 09:11 pm (UTC)
From: [identity profile] betinka.livejournal.com
Właśnie, właśnie! Nie nam więcej rób tak, hej!

Date: 2008-07-10 09:24 pm (UTC)
From: [identity profile] lunaatique.livejournal.com
aa! a Ty mi mów tak więcej! zdania szykiem przestawnym, pliiz! strasznie mnie to.. raduje ;D

(a czy mi się przewidziało, że był jeszcze jakiś inny Twój komentarz? bo bardzo był fajny)

Date: 2008-07-10 09:20 pm (UTC)
From: [identity profile] betinka.livejournal.com
Witajcie Piękne Istoty! oraz wy, Ziemniaki!
Ja p******ę, naprawdę było nam tak zajedwabiście?!?!?! ;)
Przy pierwszym haśle na 'T' się wzięłam i wzruszyłam na maksa (Tatuś *_*), a drugie czytałam już w pozycji horyzontalnej (za brzuch się trzymając, gdyż poruszały go niebezpieczne mega drgania wywołane szaleńczym śmiechem) z niższej półki (czytaj: podłogi) :D
Istoty też Piękne - bez dwóch zdań RZĄDZIMY KOSMOSEM, hej!

p.s. I jeszcze w kwestii formalnej - propozycja do erraty: użytkownik choyna jest samozwańczym creative director kapeli Barak Obama oraz pomysłodawcą tytułu czwartej pierwszej płyty.

Date: 2008-07-10 09:31 pm (UTC)
From: [identity profile] lunaatique.livejournal.com
o. jest! :D

zaprawdę nam tak było, jak widać na załączonych (i niezałączonych ;) obrazkach.

RZĄDZIMY KOSMOSEM I UWIELBIAM NAS, HEJ.

ps. creative director czy manager? a może oba? :D

Date: 2008-07-14 01:50 am (UTC)
From: [identity profile] pellamerethiel.livejournal.com
Ile Toi-Toitoióóóów!

Piękne zdjęcia, super, że się wybawiłyście! ♥
Page generated Jul. 23rd, 2017 10:43 pm
Powered by Dreamwidth Studios